Fale upałów – jaką rolę odgrywa zieleń w miastach?

Gwałtowne zjawiska atmosferyczne, które są szczególnie dostrzegalne w ostatnich latach w Polsce, występują coraz częściej. Co więcej, są niebezpieczne dla życia i zdrowia. Można do nich zaliczyć upały, susze czy gwałtowne ulewy, które coraz częściej powodują powodzie i podtopienia. W okresie letnim najbardziej dokuczliwe stały się w ostatnich miesiącach niebezpieczne fale upałów. Czy istnieje sposób, aby się przed nimi zabezpieczyć oraz mniej odczuwać ich negatywne skutki?

Czym są fale upałów i co za sobą niosą?

W naszych warunkach klimatycznych fala upałów jest to nagły wzrost temperatur, które przekraczają 30 stopni Celsjusza i utrzymują się co najmniej trzy dni. Według licznych prognoz przewiduje się, że jedną z konsekwencji zmian klimatu będą coraz dłuższe fale upałów.

Przy tego rodzaju gwałtownych zmianach wzrasta ryzyko odwodnienia, wyczerpania cieplnego czy udaru. Tymczasem ludzki organizm potrzebuje od około 7 do 10 dni, aby przystosować się do nowych warunków zewnętrznych. Zjawisko to jest szczególnie niebezpieczne dla tzw. grup wrażliwych – dzieci czy też osób starszych lub przewlekle chorych (z chorobami układów krążenia i oddechowego).

Oprócz wpływu na samopoczucie, zdrowie, a nawet życie ludzi, wpływają one również negatywnie na rośliny i zwierzęta, rolnictwo, transport, energetykę i usługi oraz infrastrukturę miejską. Dobrym przykładem na tego rodzaju oddziaływania są elektrownie, które podczas upałów muszą zapewnić o 1000 MW mocy więcej niż w sytuacji, gdy temperatura wynosi około 20 stopni Celsjusza. Wpływa to znacząco na pracę oraz koszty produkcji energii. 

Fale upałów są najbardziej dotkliwe na terenie zwartej zabudowy z niewielkim udziałem zieleni, gdzie tworzą się tzw. miejskie wyspy ciepła (MWC).

Sposoby na adaptację i ograniczenie miejskich wysp ciepła

W jaki sposób można zaadaptować się do takich zmian klimatycznych? Konieczne jest podejmowanie działań, które zwiększają odporność na nie, zarówno społeczeństwa, gospodarki, jak i miejskiej infrastruktury. Jednym z czynników ograniczających zjawisko miejskiej wyspy ciepła może być zieleń, szczególnie ta wysoka, która zapewnia właściwą termoregulację na terenach zurbanizowanych. Drzewa w ciągu godziny mogą wyprodukować nawet 8 l wody, pochłaniając przy tym 20 MJ energii i wytwarzając moc chłodzącą 5,5 kW. Nie tylko parowanie wpływa na chłodzenie przestrzeni miejskich. Ich cień jest również bardzo ważny. Temperatura w miejscach zacienionych przez budynki i zadaszenia wykonane ze sztucznych materiałów (jak np. wiaty przystankowe) może być nawet o dziesięć stopni większa niż pod drzewem.

Oprócz funkcji termoregulacyjnej, zieleń pełni istotną rolę w regulacji cyklu hydrologicznego w przyrodzie. Zwiększa retencję wód opadowych i tym samym opóźnia spływ deszczówki, a także zapewnia jej oczyszczenie przed wprowadzeniem do głębszych warstw gleby. Warto nadmienić, że aż 55% wody deszczowej w zabudowanym obszarze miejskim nie jest wchłaniane do gruntu i często odprowadzane jest do przepełnionej kanalizacji, niejednokrotnie powodując lokalne podtopienia (tzw. powodzie miejskie).

Sposobem na odpowiednie przystosowanie miast jest wdrożenie rozwiązań z wykorzystaniem niebiesko-zielonej infrastruktury. Do tego rodzaju działań zaliczają się np. stawy retencyjne, które można tworzyć w istniejących lub wykonanych w tym celu zagłębieniach terenu. Takie akweny lub niecki posiadają dodatkową pojemność retencyjną, służącą do zatrzymywania i oczyszczania wody opadowej. Dodatkowo obsadzone są roślinnością, która może być czasowo zalewana, co zapobiega obniżaniu poziomu wód gruntowych i lokalnym podtopieniom w trakcie nawalnych opadów deszczu.

Funkcja zieleni w dużych miastach

Można zaobserwować, że temat odpowiedniego zagospodarowania miast z wysokim udziałem obszarów zielonych jest coraz bardziej popularny. Wynika to ze zwiększonej świadomości społeczeństwa, że drzewa w mieście są niezbędne. Jednak środowisko miejskie, a także działalność człowieka nie zapewnia im dobrych warunków do życia – często muszą zmagać się z niewielką ilością miejsca na rozrost korzeni i jeszcze mniejszą dostępnością wody.

W jaki sposób możemy im pomóc? Narzędziem na miarę obecnych czasów, łączące edukację na temat drzew i rozrywkę, jest aplikacja Tree Check. Dzięki zastosowaniu sztucznej inteligencji rozpoznaje ona gatunki drzew na podstawie zdjęć – działa na zasadzie skanera 3D, wykorzystując aparat w telefonie. Użytkownik otrzymuje informacje na temat ilości wody odparowywanej przez drzewo, wielkości zapewnianego przez nie cienia, a przede wszystkim może poznać jego efekt chłodzący dla otoczenia. Dodatkową opcją jest możliwość dodawania odwiedzonych drzew do mapy lub stworzenie własnej kolekcji roślin. W aplikacji można również zbierać punkty za odwiedzanie nowych drzew, ponowne wizyty oraz za ich podlewanie. Po zebraniu określonej liczby punktów, w nagrodę użytkownik otrzymuje ciekawostki na temat drzew. Aplikację można pobrać bezpłatnie na Google Play oraz na App Store.

– Poprzez aplikację chcieliśmy podkreślić, jak ważną rolę pełnią drzewa w mieście. Są one jedną z najbardziej efektywnych metod chłodzenia przestrzeni publicznej w gorące, letnie dni – mówi Martin Ander z Czeskiej Fundacji Partnerstwo dla Środowiska, która razem z innymi organizacjami uczestniczyła w tworzeniu aplikacji, w tym z wrocławską firmą Lemitor. – Im większa korona i powierzchnia liści, tym więcej wody może odparować drzewo podczas upałów i zapewnić większy cień. Różnica między gatunkami roślin i ich wiekiem także ma tutaj znaczenie. Na przykład dojrzała brzoza może odparować do 70 litrów wody dziennie, a w ciągu tropikalnego dnia nawet do 400 l – mówi Martin Ander.

Odpowiednie rozmieszczenie drzew i parków także może istotnie wpłynąć na temperaturę otoczenia – wokół domu, na ulicy, lub nawet w całym bloku.

Aplikacja Tree Check została stworzona, aby służyć mieszkańcom, szczególnie podczas upalnych dni. Z kolei narzędziem zaprojektowanym dla urzędników, zarządców terenów zielonych i projektantów, mającym na celu pomoc w planowaniu przestrzeni publicznej z uwzględnieniem efektu chłodzącego drzew, jest oprogramowanie Tree Check Pro.

– Jego zalety obejmują możliwość modelowania chłodzącej funkcji drzew w czasie. Uwzględnia to stopniowy przyrost drzew i korzyści z nich płynące, dzięki czemu można skutecznie ocenić spodziewany wpływ planowanego przedsięwzięcia na mikroklimat w mieście – dodaje Jaroslav Kolařík z SAFE TREES, firmy tworzącej oprogramowanie.

Aplikacja i oprogramowanie powstały w ramach projektu LIFE Tree Check pod przewodnictwem czeskiej Fundacji Partnerstwo dla Środowiska. Projekt otrzymał wsparcie finansowe UE z programu LIFE.

Więcej informacji na temat projektu, w tym aplikacji i oprogramowania, na stronie https://www.lifetreecheck.eu/pl/

Domelek – zbuduj dom

Wybierając taki rodzaj działki, warto mieć na uwadze, że dom, który na niej wybudujemy, będzie miał wydłużoną formę. W realizacji na wąskich działkach dobrze sprawdzają się projekty domów z poddaszem użytkowym oraz projekty domów piętrowych, ponieważ dzięki dwóm kondygnacjom powierzchnia zabudowy jest stosunkowo niewielka. Dzięki starannej organizacji przestrzeni wewnętrznej domy na wąską działkę są funkcjonalne. Na wąskiej działce z powodzeniem można także wybudować niewielką, wygodną parterówkę.

Działka z wejściem od strony południowej wymaga odpowiedniego usytuowania budynku względem stron świata, tak aby pomieszczenia, w których domownicy spędzają najwięcej czasu w ciągu dnia, mogły być jak najdłużej doświetlone naturalnym światłem. Dysponując taką działką, należy wybierać dedykowane projekty, które uwzględniają różnice w nasłonecznieniu. Charakteryzują się odpowiednim układem pomieszczeń, dzięki czemu w pełni wykorzystują możliwości takiej działki. Najczęściej salon i jadalnia zlokalizowane są od strony frontowej budynku.

Ziemi szukamy w ogłoszeniach, teraz głównie w Internecie, ewentualnie w lokalnych gazetach. Możemy też wyruszyć w teren i w weekendy czy popołudniami objeżdżać interesującą nas okolicę. Moment na szukanie nie jest najlepszy - tu, gdzie mieszkam, puste działki co prawda są, ale nikt nie wystawia ich na sprzedaż.

Za najlepsze uchodzą parcele kwadratowe lub prostokątne, zbliżone do kwadratu, o szerokości około 30 m i powierzchni plus minus 1000 m2. Da się na nich wybudować w zasadzie dowolny dom. Jeśli działka jest równie duża, lecz wąska, wybór projektów gotowych będzie ograniczony. Inwestorzy zwykle szukają parceli płaskich, z dobrymi warunkami gruntowymi. Położonych w zasięgu mediów, czyli sieci elektrycznej, wodociągowej, kanalizacyjnej, gazowej. Niektórzy preferują takie z wjazdem od północy, co pozwala na urządzenie od południa ogrodu, do którego wychodzi się z dobrze nasłonecznionego salonu.

Najważniejszą cechą dobrej działki jest jednak jej lokalizacja. Tak, żeby było - w zależności od potrzeb - blisko do pracy, szkoły, a przynajmniej publicznej komunikacji. Jeśli mamy małe dzieci, szukajmy ziemi obok lub z dobrym dojazdem do przedszkola i szkoły, jeśli w domu zamieszkają seniorzy, nie powinni mieć za daleko do lekarza czy apteki.

W dobrych lokalizacjach o idealne działki trudno, albo kosztują one ogromne pieniądze. Kształtne i jednocześnie przystępne cenowo łatwiej znaleźć w małych miejscowościach. Im większe miasto, tym cena ziemi wyższa i tym trudniej o wolny kawałek terenu.

Dlatego, przy ograniczonym budżecie, szukajmy działek mniejszych i z wadami - wąskich, z ruiną do rozbiórki, ze spadkiem itp. Nie trzeba się ich bać - architekt wpisze wygodny dom prawie w każdą parcelę. Gdy już znajdziemy ziemię, zbadajmy koniecznie, czy da się na niej wybudować taki budynek, jakiego chcemy. W tym celu należy zapoznać się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP) lub, w razie jego braku, wystąpić o decyzję o warunkach zabudowy.

Współcześnie większość domów jednorodzinnych projektuje się jako wolno stojące, na działki o szerokości od około 20 m. Zgodnie z przepisami, ściana zewnętrzna ma być odsunięta od granicy o 3 m (jeśli nie ma w niej okien lub drzwi), albo 4 m (ściana z otworami).

Jednak gdy działka jest węższa niż 16 m, dom można zaplanować nawet półtora metra od granicy (ślepa ściana). Na węższej parceli da się postawić połówkę bliźniaka. Można o niej myśleć, gdy po sąsiedzku już taka stoi, lub gdy sąsiad ma prawomocne pozwolenie na jej budowę.

Przed kupnem działki sprawdza się księgę wieczystą nieruchomości i zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dokumenty te powinien przejrzeć także notariusz, u którego podpiszemy umowę - przeniesienie własności nieruchomości jest ważne tylko wtedy, gdy ma formę aktu notarialnego!

W księdze wieczystej znajdują się informacje o położeniu nieruchomości, jej wielkości, przeznaczeniu i właścicielu. W dziale trzecim o obciążeniach, np. służebnością drogi koniecznej (kiedy jedyna droga do posesji sąsiada prowadzi przez tę, którą chcemy kupić), w czwartym o hipotekach. Służebności i hipoteki są przypisane do nieruchomości i przechodzą na jej kolejnego właściciela. Uwaga! Gdy sprzedający działkę wziął pod jej hipotekę kredyt, to jego dług wraz z gruntem przejdzie na nas.

Jeżeli interesująca nas nieruchomość znajduje się na terenie z uchwalonym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP), to dowiemy się z niego, jaka jest minimalna wielkość działki pod dom jednorodzinny, a jaka pod bliźniak (trzeba uważać, żeby nie kupić zbyt małej). Plan stanowi, jak wysoki może być budynek, jaki procent powierzchni wolno zabudować i jaka jej część ma pozostać biologicznie czynna (czyli obsadzona roślinami). Określa również odległość domu od ulicy, liczbę kondygnacji, szerokość elewacji frontowej, czasami kształt i kolor dachu. Może nakazywać przyłączenie posesji do sieci kanalizacyjnej (jeśli jest w pobliżu lub kiedy powstanie) bądź wodociągowej, albo zawierać zakaz używania niektórych paliw (zwykle stałych). To z niego dowiemy się, czy w sąsiedztwie mogą pojawić się bloki lub zakład przemysłowy.

Jeśli dla terenu, którym się interesujemy, nie uchwalono miejscowego planu zagospodarowania, to trzeba uzyskać decyzję o warunkach zabudowy. O jej wydanie może wystąpić każdy, niekoniecznie właściciel gruntu. Znajdziemy w niej podobne informacje, jak w planie zagospodarowania. Decyzja o warunkach zabudowy traci moc, jeżeli dla danego obszaru zostanie uchwalony plan zagospodarowania przestrzennego.

Kilka lat temu nowelizacja ustawy Prawo budowlane zniosła wymóg uzyskiwania pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego (o ile obszar oddziaływania inwestycji nie wykracza poza granice działki). Inwestor ma teraz wybór: może zgłosić budowę lub wystąpić z wnioskiem o pozwolenie na budowę na starych zasadach. W pierwszym przypadku starosta ma 21 dni na wniesienie sprzeciwu. Do zgłoszenia dołącza się praktycznie te same dokumenty, co do wniosku o pozwolenie na budowę, czyli 4 egzemplarze projektu budowlanego z uzgodnieniami, oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością, decyzję o warunkach zabudowy (jeśli nie ma planu zagospodarowania przestrzennego).

Procedura ze zgłoszeniem jest krótsza i prostsza - na milczącą zgodę urzędu czeka się 21 dni, a nie jak przy pozwoleniu 65, nie ma też postępowania administracyjnego z udziałem stron, więc sąsiad niczego nie oprotestuje. Jednak większość inwestorów wciąż występuje o pozwolenie na budowę - w przypadku małych działek obszar oddziaływania rzadko nie wykracza poza ich granice, w tym wariancie możliwe jest też wprowadzanie zmian w trakcie budowy.

Podobne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *